niedziela, 9 lipca 2017

Znów w drodze

..... choć niezbyt daleko.
Do córki młodszej, zagorsetowanej jeszcze do końca lipca. Potem ma mieć kolejny rezonans i mam nadzieję, odzyska swobodę poruszania się. Już może wstawać na chwilę bez gorsetu w domu, pod warunkiem, ze wstaje na wyproście.
A w drodze tam i z powrotem zdjęcia robiłam - na chodnikach, ścianach i transformatorach.
Musze wrócić do aparatu, bo to wszystko z telefonu :)













10 komentarzy:

  1. Zdjęcia pobudzają wyobraźnie...
    Szerokiej!
    I miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z telefonu też takie jak lubię i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telefon wygodny i zawsze jest przy mnie :)

      Usuń
  3. Wyobraźnia ma wielkie pole do popisu :)
    I zdrowia dla Córki!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale ciekawe zdjęcia... jak malowane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no nie moge sie napatrzeć jak jakieś obrazy

    OdpowiedzUsuń