czwartek, 15 czerwca 2017

I w ogóle :)

Chyba mam szczęście do ludzi!
Na przykład wczoraj - około godziny 16 udało mi się zastać panią dyrektor jednego z muzeów, telefonicznie, by zapytać, czy muzeum może mi udostępnić zdjęcie pewnego obrazu do najnowszej książki z serii Tangere. Takie rzeczy wymagają procedur, co do większości zdjęć już te procedury przeszłam, ale jedno zdjęcie okazało się niedostępne, więc pomyślałam, że w jego miejsce spróbuję zdobyć inne, rzutem na taśmę. Moja prośba, by to było na piątek, najdalej na poniedziałek rano, była oczywiście z kosmosu, a jednak tego samego dnia późnym wieczorem maiłam już zdjęcie! Przysłane przez grafika, który pracował nad książką wydaną kiedyś przez to muzeum. W historii korespondencji mailowej mogłam zobaczyć, ile zaangażowania włożono - po godzinach pracy! - bym mogła dostać ilustrację do książki! Jestem po prostu wzruszona.
Oraz rozmową z panem zajmującym się udostępnianiem zbiorów w innym muzeum - rozmową, która po pierwszych formalnościach zmienia się w miłą pogawędkę.
To wszystko jest piękne!

A wczoraj byłam drugi raz na spektaklu Twardy rdzeń, w którym grają miedzy innymi moi studenci. Cieszę się, że mogłam, bo bardzo chciałam powtórzyć sobie to przeżycie. Byłam z przyjaciółką, wracałam wieczorem, było pięknie i ciepło, a na patelni przy metrze grał zespół bębniarzy (i bębniarek).
Lubię tę moją kolorową, przewianą, dziwną trochę Warszawę.
(Kiedyś, jadąc do drukarni, przy stacji metra Młociny trafiłam na koncert hutniczej orkiestry dętej z okazji 70-lecia huty). To bonusy, gratisy, a może po prostu - życie?

A za dwa tygodnie, w środę 28 czerwca, w Olsztynie wernisaż mojej wystawy fotograficznej w Centrum Polsko-Francuskim "Morze zjawia się każdego dnia". 24 zdjęcia będą na ścianach, a pozostałe zostaną pokazane na ekranie w czasie wernisażu. Są podzielone na osiem części tematycznych, każda część z małym lirycznym tekstem.

Jedna z części ma tytuł Byłam puszką: to jest tekst i moje ulubione zdjęcie z tego zestawu


niektórzy po prostu ukrywają
swoją alternatywną naturę

szepczą - przecież naprawdę

byłam puszką

potem chichoczą
że to już historia




takie :)

A zaproszenie tak wygląda:



29 czerwca zaś będzie wieczór autorski Kazimierza Brakonieckiego, autora dziewiątej książki z serii Tangere. Będzie w Olsztynie, w Galerii BWA. Postaram się jesienią zorganizować kolejny, w Warszawie. 
I kolejny, dziesiąty tom już w planach - na jesień.

A na razie piękne słońce, morze jaśminowo-lipowe, trawa, pies. I praca, ale to też lubię.
I w poniedziałek jeszcze do Bytomia - na radę pedagogiczną.

I w ogóle :)


22 komentarze:

  1. Aniu, "zazdraszczam" (w dobrym tego słowa znaczeniu)takiej ciekawej, przynoszącej radość i satysfakcje, pracy:)
    Potrafisz dogadywać sie z ludźmi, bo widocznie zarażasz ich swoim entuzjazmem.
    Szkoda, ze nie mogę zobaczyć w Olsztynie Twojej wystawy fotograficznej...i w ogóle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją pracę bardzo lubię - a raczej moje prace, bo przecież pracuje na kilku polach. One dają mnóstwo wartości dodanych :)

      Usuń
  2. I w ogóle, to pięknie!!
    Bo życie takie jest! A kiedy praca satysfakcjonująca z sukcesami, to już w ogóle cudownie jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie jakieś szczęście. Biorę, co życie daje :)

      Usuń
  3. Piękne rzeczy robisz,Aniu

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję, że nie mogę zobaczyć wystawy, cieszę się jak czytam optymistyczny Twój tekst, tak właśnie jest, raz lepiej, raz gorzej i w ogóle...♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest. W sumie mam się z czego cieszyć :)

      Usuń
  5. Masz się z czego cieszyć, oj masz! I bierz garściami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, przychylam się do komcia Hany; podziwiam i gratuluję. :)
      I żałuję, że choć u mnie morze nie zjawia się każdego dnia, to i tak mam do niego bliżej niż do Warszawy na wszystkie Twoje... a, niech będzie do rymu, wystawy.

      Usuń
    2. Najnowsza wystawa w dodatku w Olsztynie :)
      Ale kiedyś przyjadę do Ciebie z ze specjalną prywatna wystawą, chcesz?

      Usuń
    3. To chyba jakimś furgonem! ;) Chcę.

      Usuń
  6. ech zdjęcie niezwykłe, sugestywny komentarz, ech chciała bym zobaczyć nawet multimedialnie. gratuluję bardzo. i ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, odściskowuję:)
      Może film z pokazu uda się wstawić, porozmawiam z organizatorami.

      Usuń